Wybór zaczyna się od kontroli, nie od wyglądu
Czy miedziana dżezwa rzeczywiście robi lepszą kawę niż stalowa? Czy ceramiczny tygielek do kawy po turecku daje bardziej tradycyjny smak? I czy każdy ibrik nadaje się na indukcję? Odpowiedź na każde z tych pytań brzmi: to zależy od sposobu grzania, konstrukcji naczynia i wprawy osoby parzącej. Sam materiał nie zastąpi właściwego mielenia kawy, zimnej wody ani uważnego obserwowania pianki. [3]
Kawa po turecku nie jest gotowana bez kontroli. Kluczowy moment następuje tuż przed pełnym wrzeniem, gdy na powierzchni powstaje gęsty kożuszek, często nazywany kaimakiem. Naczynie powinno umożliwiać szybkie zdjęcie go ze źródła ciepła, zanim napar wykipi lub zacznie gotować się zbyt gwałtownie. Dlatego tygielek do kawy po turecku ocenia się inaczej niż zwykły mały rondelek.
Przy wyborze dobrze sprawdzić kilka konkretnych kwestii: jak szybko materiał reaguje na zmianę temperatury, czy dno pasuje do kuchenki, czy wewnętrzna powierzchnia jest bezpieczna dla żywności, jak łatwo utrzymać tygielek w czystości oraz czy jego rozmiar odpowiada liczbie przygotowywanych filiżanek. Dopiero po zestawieniu tych cech można rozsądnie zdecydować: miedź, stal czy ceramika.
Wskazówka 1: Zrozum dynamikę ciepła – materiał to kontrola nad pianką, a nie tylko estetyka
Reakcja na ogień decyduje o momencie uniesienia kożuszka
W parzeniu kawy w tygielku liczą się sekundy. Drobno zmielona kawa, woda i ewentualnie cukier ogrzewają się razem. Gdy temperatura zbliża się do wrzenia, olejki kawowe, drobiny zmielonych ziaren i gazy tworzą charakterystyczną piankę. Jeśli naczynie przekazuje energię bardzo szybko, pianka rośnie dynamicznie, ale równie szybko można zatrzymać ten proces przez odsunięcie tygielka od palnika.
Materiał o wolniejszej reakcji termicznej może wydawać się prostszy w obsłudze, lecz nie zawsze tak jest. Nawet po wyłączeniu grzania rozgrzane ścianki oraz dno nadal oddają ciepło do naparu. Pianka może wtedy podnieść się już poza palnikiem i wykipieć. To częsty problem przy stalowych lub ceramicznych modelach, gdy użytkownik traktuje je tak samo jak lekką, dobrze przewodzącą dżezwę miedzianą.
Nie ma jednej reguły typu „szybciej znaczy lepiej”. Szybka reakcja miedzi pomaga osobie, która chce aktywnie sterować procesem. Wolniejsze nagrzewanie stali może być wygodne przy spokojnym parzeniu na małym ogniu, pod warunkiem wcześniejszego zdejmowania naczynia z płyty. Ceramika wymaga najwięcej cierpliwości, bo kumuluje ciepło i nie wybacza gwałtownych zmian temperatury.
Przewodnictwo cieplne a ryzyko zagotowania naparu
Kawa po turecku nie powinna być długo gotowana pełnym wrzeniem. Gwałtowne bulgotanie rozbija piankę, może wzmocnić cierpkość i sprawia, że fusy intensywniej unoszą się w naparze. Nie chodzi o to, by kawa nigdy nie osiągnęła wysokiej temperatury, ale by nie doprowadzić do długiego, agresywnego gotowania.
Wysokie przewodnictwo cieplne oznacza, że energia z palnika szybko dociera do całej objętości napoju. Miedź reaguje pod tym względem znacznie sprawniej niż stal nierdzewna. Ceramika rozgrzewa się wolniej, a jej temperatura nie musi rozkładać się równie szybko po całym naczyniu. Z kolei cienka stal może mieć problem z lokalnymi przegrzaniami przy samym dnie. [2]
Praktyczna zasada jest prosta: im szybsze nagrzewanie tygielka, tym mniejszego ognia potrzebuje kawa. Duży płomień nie przyspiesza dobrego parzenia; częściej skraca czas potrzebny na reakcję i zwiększa ryzyko wykipienia. Dotyczy to zwłaszcza dżezwy miedzianej o małej pojemności.
Grubość ścianek zmienia zachowanie dżezwy
Materiał nie działa w oderwaniu od jego grubości. Bardzo cienka miedź może nagrzewać się błyskawicznie, ale łatwiej się odkształca i gorzej stabilizuje temperaturę przy dnie. Grubsza miedź lepiej rozprowadza energię, choć nadal zachowuje szybkie reakcje na odsunięcie od źródła ciepła.

W stali grubość ma jeszcze większe znaczenie. Lekki, cienkościenny tygielek ze stali nierdzewnej może tworzyć hot spots, czyli małe obszary silnie przegrzewające kawę. Konstrukcja z grubszym dnem lub warstwą dobrze przewodzącego metalu pomaga ograniczyć ten problem. Nie oznacza jednak, że każdy ciężki model będzie idealny: zbyt duża masa zwiększa bezwładność cieplną.
Przed zakupem nie wystarczy dotknąć produktu przez opakowanie i ocenić, czy wygląda solidnie. Dobrze sprawdzić deklarowaną grubość ścianek, rodzaj dna oraz to, czy producent podaje przeznaczenie do konkretnego źródła ciepła. Dekoracyjny tygielek z cienkiej blachy może dobrze prezentować się na półce, lecz niekoniecznie będzie narzędziem do regularnego parzenia.
Wskazówka 2: Wybierz miedź, jeśli zależy Ci na natychmiastowej reakcji na zmianę płomienia
Zalety czystej miedzi w rękach uważnego użytkownika
Dżezwa miedziana jest najbliższa klasycznym naczyniom kojarzonym z parzeniem kawy po turecku. Jej najważniejszą zaletą jest bardzo dobre przewodnictwo cieplne. Miedź szybko przejmuje energię z palnika, sprawnie przekazuje ją do wody i równie szybko przestaje intensywnie grzać napar po zdjęciu z ognia.
Ta cecha ułatwia obserwowanie pianki. Gdy kożuszek zaczyna wyraźnie wznosić się w kierunku szyjki, można niemal natychmiast przerwać grzanie. Przy odpowiednim rytmie da się powtórzyć krótkie uniesienie pianki bez doprowadzania kawy do gwałtownego wrzenia. Nie jest to obowiązkowy rytuał w każdym przepisie, ale dla wielu osób stanowi istotę tradycyjnego parzenia.
Miedź sprawdza się szczególnie dobrze na gazie, piasku do kawy oraz małych palnikach elektrycznych o przewidywalnej mocy. Wymaga natomiast większej uwagi niż stal. Osoba, która odchodzi od kuchenki na kilkadziesiąt sekund, może łatwo przegapić moment, w którym pianka zaczyna się podnosić.
Wewnętrzne pobielenie: cyna, stal albo srebro
Wnętrze miedzianego tygielka nie powinno mieć bezpośredniego kontaktu z kawą, jeśli naczynie jest przeznaczone do regularnego użytkowania. Kawa ma lekko kwaśny odczyn, a nieosłonięta miedź może reagować z żywnością. Z czasem na powierzchni pojawiają się także tlenki, których obecność w napoju nie jest pożądana.
Tradycyjnym rozwiązaniem jest cynowanie miedzi, czyli pokrycie środka warstwą cyny dopuszczonej do kontaktu z żywnością. Dobrze wykonana powłoka jest gładka, jednolita i srebrzysta. Nie powinna mieć prześwitów, łuszczących się miejsc, głębokich rys ani zielonkawych nalotów. Cyna jest miękka, dlatego można ją zarysować metalową łyżeczką albo agresywnym szorowaniem.
Niektóre tygielki mają wnętrze ze stali nierdzewnej, a rzadziej warstwę srebra. Stalowa wkładka jest trwała i łatwiejsza w pielęgnacji, ale konstrukcyjnie może nieco zmieniać charakter reakcji cieplnej naczynia. Srebro dobrze przewodzi ciepło, jednak podnosi cenę. Najważniejsze nie jest samo hasło marketingowe, lecz stan powierzchni wewnętrznej i jakość wykonania całego tygielka.
Kiedy miedziany tygielek będzie złym wyborem
Miedź nie jest idealnym rozwiązaniem dla osoby, która oczekuje całkowicie bezobsługowego naczynia. Nie powinna trafiać do zmywarki, nie lubi silnych detergentów, a zewnętrzna powierzchnia z czasem ciemnieje i pokrywa się patyną. Dla jednych jest to naturalny wygląd użytkowego przedmiotu, dla innych wada wymagająca regularnego polerowania.
Trzeba też liczyć się z okresowym odnawianiem pobielenia. Jeśli warstwa cyny wyraźnie się przetarła, nie należy ignorować problemu ani zakładać, że kawa „i tak parzy się krótko”. Profesjonalne ponowne cynowanie przywraca użytkowość naczynia, ale oznacza dodatkowy koszt i konieczność znalezienia odpowiedniej usługi.

Ostrożność jest wskazana przy bardzo tanich modelach z cienkiej miedzi. Tygielek o ściankach cieńszych niż około 1 mm może łatwo się odkształcić, zwłaszcza przy intensywnym grzaniu pustego naczynia. Nierówne dno pogarsza kontakt z płytą, a drobiny kawy przy dnie mogą przypalać się szybciej. Taki produkt bywa efektowną pamiątką, ale nie zawsze rozsądnym wyborem do codziennego parzenia.
Wskazówka 3: Sięgnij po stal nierdzewną, gdy priorytetem jest trwałość i prosta obsługa
Dlaczego stal zachowuje się na palniku inaczej niż miedź
Tygielek ze stali nierdzewnej jest odporny, praktyczny i zwykle mniej wymagający w konserwacji. Nie oznacza to jednak, że parzy kawę identycznie jak miedziana dżezwa. Stal przewodzi ciepło wyraźnie słabiej niż miedź, dlatego nagrzewa się inaczej i częściej utrzymuje temperaturę już po zdjęciu z palnika. [1]
Ten efekt bywa mylący. Użytkownik widzi, że pianka dopiero zaczyna rosnąć, zdejmuje tygielek z ognia i zakłada, że proces został zatrzymany. Tymczasem gorące dno nadal przekazuje energię do kawy. Jeśli naczynie było mocno rozgrzane, pianka może wznieść się dalej, a nawet wykipieć. Przy stali pomocne jest zdejmowanie tygielka nieco wcześniej niż podpowiada intuicja wyrobiona na miedzi.
Stalowe modele sprawdzają się dobrze przy spokojnym grzaniu na małej lub średniej mocy. Nie lubią pośpiechu ani maksymalnego ustawienia pola grzewczego. W praktyce lepiej wydłużyć proces o minutę niż próbować wymuszać go silnym płomieniem.
Odporność chemiczna i codzienna pielęgnacja
Największą przewagą stali nierdzewnej jest odporność na codzienne użytkowanie. Nie wymaga cynowania, nie reaguje tak łatwo z kawą i zwykle dobrze znosi detergenty. Wiele modeli można myć w zmywarce, choć zawsze trzeba sprawdzić zalecenia producenta, zwłaszcza jeśli tygielek ma drewnianą rączkę lub elementy klejone.
Stalowa powierzchnia nie jest jednak całkowicie bezproblemowa. Zaschnięte fusy oraz osad kawowy mogą pozostawić przebarwienia, a silne środki chlorowe nie są dobrym wyborem do czyszczenia stali. Po myciu dobrze jest osuszyć naczynie, aby ograniczyć zacieki. Jeśli pojawią się tęczowe plamy po przegrzaniu, zwykle można je usunąć łagodnym preparatem do stali lub roztworem kwasku cytrynowego.
Stal będzie rozsądną opcją dla osób, które chcą parzyć kawę po turecku kilka razy w tygodniu, ale nie planują szczególnej pielęgnacji naczynia. To także dobry materiał do domu, w którym tygielek może być używany przez różne osoby. Mniejsza wrażliwość konstrukcji ogranicza liczbę błędów, choć nie usuwa konieczności pilnowania pianki.
Jak rozpoznać lepszy stalowy model
Przy zakupie warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dno. Najprostsze tygielki ze stali mają często cienkie, jednolite dno, które szybko tworzy lokalne przegrzania. Lepszym wyborem będzie model z grubszym dnem wielowarstwowym albo z wkładką aluminiową, która poprawia rozprowadzanie ciepła.
Przykład: jeśli po kilku użyciach na dnie regularnie pojawia się ciemny osad, mimo że kawa nie była długo gotowana, przyczyną może być nierównomierne grzanie. Nie zawsze oznacza to błąd w przepisie. Cienkie dno na mocnym palniku może przypalać drobno zmieloną kawę jeszcze przed utworzeniem stabilnej pianki.
Jeśli chcesz pogłębić ten wątek, sprawdź też: Garnki emaliowane czy ceramiczne – który dla kuchni francuskiej?.
W praktyce stalowy tygielek warto traktować jako narzędzie wygodne, lecz wymagające spokojnego tempa. Ustaw niską moc, mieszaj kawę tylko przed rozpoczęciem grzania i zdejmij naczynie z pola, zanim pianka dojdzie do samej krawędzi szyjki.
Wskazówka 4: Rozważ ceramikę i glinę wyłącznie wtedy, gdy akceptujesz dużą kumulację ciepła
Ceramika daje spokojne grzanie, ale nie szybką kontrolę
Ceramiczny tygielek do kawy po turecku może być atrakcyjny wizualnie i przyjemny w codziennym użytkowaniu, jednak jego charakter wyraźnie różni się od miedzi oraz stali. Ceramika wolniej przyjmuje ciepło, a po rozgrzaniu długo je zatrzymuje. To oznacza dużą bezwładność cieplną.

Przy kawie po turecku ma to konkretną konsekwencję: zdjęcie naczynia z palnika nie kończy natychmiast procesu grzania. Napar może dalej podnosić temperaturę, a pianka może rosnąć jeszcze przez chwilę. Osoba przyzwyczajona do miedzianej dżezwy łatwo zdejmie ceramiczne naczynie zbyt późno.
Przykładowo, gdy kawa w ceramice zaczyna wyraźnie unosić się przy szyjce, warto odsunąć tygielek już wtedy, gdy pianka znajduje się kilka milimetrów poniżej jej krawędzi. Czekanie na „idealny moment” widoczny na powierzchni może skończyć się wykipieniem po zdjęciu z ognia.
Gliniane naczynia wymagają ostrożności
Tygielki gliniane, zwłaszcza ręcznie wykonywane, potrafią nadawać parzeniu bardziej tradycyjny charakter. Nie są jednak automatycznie lepsze tylko dlatego, że wyglądają rzemieślniczo. Należy upewnić się, że naczynie jest przeznaczone do bezpośredniego kontaktu z żywnością i do używania na określonym źródle ciepła.
Istotne znaczenie ma szkliwo. Powinno być trwałe, jednolite i dopuszczone do kontaktu z napojami. Spękania szkliwa, odpryski przy rancie lub widoczne pory wewnątrz naczynia mogą utrudniać utrzymanie higieny. W przypadku surowej, nieszkliwionej gliny kawa i osady mogą wnikać w strukturę materiału, co nie każdemu będzie odpowiadało.
- Nie stawiaj zimnej ceramiki na bardzo silnym palniku — gwałtowna zmiana temperatury zwiększa ryzyko pęknięcia.
- Nie chłodź gorącego tygielka pod zimną wodą — szok termiczny może uszkodzić szkliwo albo całe naczynie.
- Sprawdź oznaczenia producenta — dekoracyjna ceramika nie zawsze nadaje się na kuchenkę gazową, elektryczną lub do piekarnika.
Kiedy ceramika ma sens
Ceramika i glina mogą być dobrym wyborem dla osoby, która parzy kawę powoli, na niewielkiej mocy i nie oczekuje błyskawicznej reakcji na każdy ruch naczyniem. Sprawdzą się również wtedy, gdy tygielek ma pełnić funkcję estetycznego naczynia do serwowania.
Nie będą natomiast najlepszą opcją dla początkujących, osób parzących kawę w pośpiechu ani użytkowników lubiących kilkukrotnie podnosić piankę nad palnikiem. W takich warunkach łatwiej o przegrzanie naparu niż o powtarzalny efekt.
Wskazówka 5: Skonfrontuj materiał tygielka z typem kuchenki w Twojej kuchni
Gaz daje najwięcej swobody, ale wymaga dopasowania średnicy
Na kuchence gazowej można używać miedzi, stali i wielu modeli ceramicznych, o ile producent wyraźnie dopuszcza takie zastosowanie. Najważniejsze jest dobranie wielkości płomienia. Ogień nie powinien wychodzić szeroko poza dno tygielka ani ogrzewać jego boków.
Za duży płomień nie tylko zwiększa ryzyko wykipienia. W miedzianym naczyniu może odbarwić powierzchnię, w stalowym zostawić trudniejsze do usunięcia przebarwienia, a w ceramice stworzyć nadmierne naprężenia termiczne. Przy małej dżezwie bezpieczniej jest używać najmniejszego palnika albo metalowej nakładki redukcyjnej.
Praktyczny przykład: tygielek o pojemności 250 ml ustawiony na dużym palniku może nagrzać dno znacznie szybciej niż całą objętość kawy. Rezultatem będzie przypalony osad przy dnie i pianka, która rośnie gwałtownie zamiast równomiernie.
Płyta elektryczna i ceramiczna: korzystaj z mocy niższej, niż podpowiada intuicja
Płyty elektryczne oraz ceramiczne oddają ciepło jeszcze przez pewien czas po zmniejszeniu ustawienia lub wyłączeniu pola. Ten efekt szczególnie mocno odczujesz przy stali i ceramice, które same także kumulują energię. W praktyce warto zacząć od niskiej albo średniej mocy i obserwować pierwsze parzenia.

Miedziana dżezwa dobrze reaguje na zmianę mocy, lecz rozgrzane pole nadal może przekazywać jej ciepło. Jeśli pianka zaczyna się podnosić, najpewniejszym rozwiązaniem jest podnieść naczynie całkowicie nad płytę, a nie tylko zmniejszyć ustawienie grzania.
Na gładkiej płycie liczy się też równość dna. Wypukłe, odkształcone lub bardzo małe dno ogranicza kontakt z powierzchnią grzejną. Kawa będzie wtedy nagrzewała się nierówno, a tygielek może się przesuwać podczas mieszania.
Indukcja wymaga zgodności magnetycznej
Indukcja nie rozgrzewa każdego materiału. Klasyczna miedziana dżezwa zwykle nie zadziała bez specjalnego ferromagnetycznego dna albo adaptera indukcyjnego. Podobnie większość ceramicznych i glinianych tygielków nie jest przeznaczona do używania bezpośrednio na płycie indukcyjnej.
Najprostszym rozwiązaniem jest stalowy tygielek z oznaczeniem zgodności z indukcją. Trzeba jednak pamiętać, że bardzo małe naczynia mogą nie zostać wykryte przez część płyt. Warto sprawdzić minimalną średnicę pola wskazaną przez producenta kuchenki.
Adapter indukcyjny pozwala użyć miedzi lub ceramiki, ale zmienia dynamikę grzania. Tarcza najpierw kumuluje energię, a dopiero potem przekazuje ją do tygielka. Przy takiej konfiguracji trzeba szczególnie wcześnie zdejmować naczynie z adaptera, ponieważ samo wyłączenie płyty nie zatrzyma dopływu ciepła.
Wskazówka 6: Zwróć uwagę na proporcje i konstrukcję – materiał to tylko połowa sukcesu
Zwężana szyjka pomaga utrzymać piankę
Dobry tygielek do kawy po turecku ma zazwyczaj szersze dno i wyraźnie zwężającą się górę. Taki kształt sprzyja stopniowemu unoszeniu pianki i daje użytkownikowi chwilę na reakcję. Naczynie przypominające prosty kubek lub mały rondelek jest mniej wygodne, ponieważ powierzchnia naparu jest szeroka, a pianka może rozlać się gwałtowniej.
Zwężenie szyjki ma praktyczny sens szczególnie przy małej objętości kawy. Dla jednej porcji naparu pianka powinna mieć miejsce, by urosnąć, ale nie powinna rozchodzić się po zbyt dużej powierzchni. Dlatego klasyczne dżezwy są wyższe i smuklejsze, niż sugerowałaby sama pojemność.
Nie napełniaj tygielka do pełna
Bez względu na materiał warto zostawić wyraźny zapas wolnej przestrzeni. Kawa po turecku tworzy piankę szybko, a drobiny kawy zwiększają jej objętość podczas podgrzewania. Tygielek o deklarowanej pojemności 300 ml nie powinien więc służyć do przygotowania 300 ml gotowego naparu.
Bezpieczna praktyka to napełnianie naczynia mniej więcej do połowy lub do około dwóch trzecich wysokości, zależnie od jego kształtu. Jeśli przygotowujesz dwie małe filiżanki po 70 ml, wygodniejsza będzie dżezwa o pojemności około 250–300 ml niż model mieszczący dokładnie 140 ml.
Rączka musi chronić dłoń, a nie tylko dobrze wyglądać
Długa rączka ułatwia zdjęcie tygielka znad płomienia w momencie, gdy pianka rośnie. Powinna być stabilnie zamocowana i ustawiona tak, aby dłoń nie znajdowała się bezpośrednio nad źródłem ciepła. Drewniane uchwyty są wygodne, ale wymagają ochrony przed długim kontaktem z wodą i zmywarką. Metalowe bywają trwalsze, lecz mogą się mocno nagrzewać.
Przed pierwszym użyciem warto sprawdzić, czy pełny tygielek da się pewnie podnieść jedną ręką oraz czy wylewanie kawy nie powoduje kapania po zewnętrznej ściance. Dobrze wyprofilowany dzióbek ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy chcesz rozdzielić piankę równo między kilka filiżanek.
Dobierz pojemność do liczby porcji
- 1 porcja: tygielek około 150–200 ml pozwala zachować kontrolę nad niewielką ilością naparu.
- 2 porcje: pojemność około 250–350 ml zwykle daje wygodny zapas na piankę.
- 3–4 małe porcje: model 500–650 ml będzie praktyczniejszy niż parzenie kilku razy w zbyt małym naczyniu.
Za duża dżezwa używana do jednej filiżanki również nie jest idealna. Mała ilość kawy rozlewa się wtedy po szerokim dnie, szybciej się przegrzewa i trudniej tworzy równą piankę. Najbardziej przewidywalny rezultat daje naczynie dobrane do typowej liczby porcji przygotowywanych jednorazowo.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy miedziany tygielek robi lepszą kawę niż stalowy?
Nie zawsze. Miedź szybciej reaguje na zmianę temperatury, co ułatwia kontrolowanie pianki, natomiast stal jest trwalsza i prostsza w pielęgnacji. Efekt zależy także od konstrukcji naczynia i wprawy osoby parzącej.
Czy miedziany tygielek powinien mieć cynowane wnętrze?
Tak, jeśli jest przeznaczony do regularnego kontaktu z kawą. Warstwa cyny dopuszczonej do kontaktu z żywnością ogranicza bezpośredni kontakt naparu z miedzią. Powinna być gładka, jednolita i pozbawiona uszkodzeń.
Czy stalowy tygielek nadaje się do codziennego parzenia?
Tak. Stal nierdzewna jest odporna, łatwa w czyszczeniu i nie wymaga cynowania. Trzeba jednak grzać ją spokojnie, ponieważ stal może dłużej oddawać ciepło po zdjęciu z palnika.
Na jakim ogniu parzyć kawę w tygielku?
Najlepiej na małej lub średniej mocy. Duży płomień lub maksymalne ustawienie pola grzewczego zwiększa ryzyko zbyt gwałtownego wrzenia i wykipienia pianki.
Czy każdy ibrik nadaje się na indukcję?
Nie. Przed zakupem trzeba sprawdzić, czy producent wskazuje kompatybilność z płytą indukcyjną oraz czy dno ma odpowiednią konstrukcję do tego źródła ciepła.
Najważniejsze punkty
- Miedź szybko reaguje na zmianę płomienia i ułatwia aktywne kontrolowanie pianki, ale wymaga większej uwagi oraz pielęgnacji.
- Stal nierdzewna jest trwalsza i prostsza w obsłudze, lecz wolniej reaguje na zmianę temperatury i może nadal oddawać ciepło po zdjęciu z palnika.
- Ceramika nagrzewa się wolniej, kumuluje ciepło i wymaga ostrożności przy zmianach temperatury.
- Przy wyborze trzeba sprawdzić konstrukcję dna, grubość ścianek, bezpieczeństwo powierzchni wewnętrznej, pojemność oraz zgodność z kuchenką.
- Niezależnie od materiału kawy nie należy długo gotować pełnym wrzeniem, ponieważ może to osłabić piankę i pogorszyć smak naparu.
